W filmie „Naga broń” jest scena, która dorobiła się statusu internetowego mema. Oto grany przez Lesliego Nielsena porucznik Frank Drebin stoi przed tłumem gapiów, prosząc, by się rozeszli. Wszystko na nic, bo za plecami policjanta, nieświadomego tego faktu, rozgrywa się prawdziwy dramat.
Podobnie jest z efektami minionej kampanii wyborczej, a właściwie całego dwuletniego maratonu. Ataki na środowisko LGBT w pewnym momencie były na tyle ostre, że PiS musiał zrobić krok wstecz i złagodzić retorykę. Raczej nie dlatego, że kogoś ruszyło sumienie, lecz z powodu widma przegranej. Także opozycja podkręcała atmosferę zagrożenia dla osób nieheteronormatywnych. Ale wybory już za nami. Politycy obu stron doskonale wiedzą, że kampania rządzi się swoimi prawami, że w dużej mierze to teatr i efekt chłodnych kalkulacji. Ale w społeczeństwie pewne emocje i przekonania, miesiącami konsekwentnie wpajane przez polityków, zostają. Podanie sobie rąk w pałacu czy pacyfistyczne apele córki prezydenta wcale tego nie przetną.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)