Reklama

W Sejmie odbyło się w środę pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2.

Głos w debacie zabrał poseł Konfederacji Krzysztof Bosak. Jego zdaniem, w projekcie znalazło się "kilka ciekawych rzeczy, które są pomysłami Konfederacji". "To zwolnienie z ZUS dla przedsiębiorców, dla tych, którzy mają wysoki obrót, a nieduży dochód" - mówił Bosak. Jak podkreślił, "Konfederacja zgłaszała taką poprawkę do projektu pierwszej i drugiej tarczy antykryzysowej, a dopiero teraz rząd poszedł po rozum do głowy".

"Okazuje się, że jednak to, co postulowała Konfederacja w wyborach do Sejmu, da się zrobić, np. elektroniczne doręczenia w sądach". Lider Konfederacji zaznaczył, że "dzięki epidemii uda się ograniczyć biurokrację w ZUS".

Bosak odniósł się także do zapisów zmieniających ustawę o kinematografii, wprowadzających m.in. nowy podatek dla dostawców usług audiowizualnych. Jak napisano w uzasadnieniu do projektu, "zmiana ma na celu pomoc rynkowi kinematografii w Polsce w związku z pandemią COVID-19". Zgodnie z projektem, ma zostać wprowadzona danina publiczna w wyskości 1,5 proc. przychodu uzyskanego z opłat umożliwiających korzystanie z portali usług medialnych w Polsce na rzecz Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

Jak podkreślił Bosak, "rząd chce wprowadzić nowy podatek bez żadnej dyskusji, konsultacji, namysłu i logiki, nie wiadomo w jakim celu". Jego zdaniem "ten podatek powinny płacić firmy, które mają największe budżety reklamowe w Internecie, czyli Google i Facebook". "Dlaczego rząd zamierza opodatkować coś, za co Polacy sami płacą, dlaczego rząd nie chce opodatkować tego, co bezpłatne" - pytał.(PAP)