Dziennik Gazeta Prawana logo

Do pracy przy wyborach nie zgłosiła się nawet połowa potrzebnych osób

Głosowanie korespondencyjne. Wybory prezydenckie. Karta do głosowania
Głosowanie korespondencyjne. Wybory prezydenckie. Karta do głosowaniaShutterStock
16 kwietnia 2020

Do pracy w obwodowych komisjach wyborczych w majowych wyborach prezydenckich zgłosiło się 110 tys. 746 chętnych - poinformował PAP w czwartek rzecznik Krajowego Biura Wyborczego Tomasz Grzelewski.

Grzelewski zaznaczył, że liczba zgłoszonych kandydatów nie jest wystarczająca. "Do 27 tys. 360 obwodowych komisji wyborczych, zakładając, że jedna komisja liczy 9 członków, potrzeba blisko 250 tysięcy chętnych" - zauważył. Zastrzegł, że liczba kandydatów, mimo iż termin ich zgłaszania minął 10 kwietnia, może jeszcze wzrosnąć.

"Oprócz zgłaszania chętnych przez pełnomocników wyborczych i urzędy gminy, uruchomiliśmy również możliwość zgłaszania kandydatów drogą pocztową lub elektroniczną - na te zgłoszenia jeszcze czekamy" - poinformował.

Zgodnie z kalendarzem, komisarze wyborczy mają obowiązek przedstawić pełne składy OKW do 20 kwietnia. Obwodową komisję wyborczą powołuje się w każdym obwodzie głosowania w wyborach, a więc tam, gdzie wyborcy mogą zagłosować.

Do zadań obwodowej komisji wyborczej należy przeprowadzenie głosowania w obwodzie, czuwanie w dniu wyborów nad przestrzeganiem przepisów prawa wyborczego w miejscu i w czasie głosowania, ustalenie wyników głosowania w obwodzie i podanie ich do publicznej wiadomości oraz przekazanie ich właściwej komisji wyborczej.

Członkom obwodowych komisji wyborczych przysługuje zryczałtowana dieta za czas związany z wykonywaniem przypisanych im czynności. Przewodniczący komisji zarobią 500 zł, ich zastępcy - 400 zł, a członkowie obwodowych komisji wyborczych – 350 zł.

Wybory prezydenckie zaplanowane są na 10 maja; jeśli żaden z kandydatów nie uzyska ponad połowy ważnie oddanych głosów, 24 maja odbędzie się druga tura wyborów. W związku z trwającą pandemią koronawirusa, opozycja apeluje o zmianę daty wyborów i kalendarza wyborczego. Jedyną możliwością przełożenia wyborów jest wprowadzenie w Polsce jednego z trzech stanów nadzwyczajnych: stanu wojennego, stanu wyjątkowego lub stanu klęski żywiołowej.

Na wprowadzenie stanu nadzwyczajnego nie ma zgody rządzących. Prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił w ostatnich dniach, że obecnie nie są spełnione warunki, żeby stan nadzwyczajny został wprowadzony. Z kolei wicepremier Jacek Sasin ocenił, że wprowadzenie stanu nadzwyczajnego, tylko po to, by przenieść wybory, byłoby "poważnym deliktem konstytucyjnym".

6 kwietnia Sejm uchwalił ustawę, zgodnie z którą, wybory prezydenckie w 2020 r. zostaną przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. Przepisy stanowią też, że w stanie epidemii, marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów, określonego wcześniej w postanowieniu. W myśl nowych przepisów termin wyborów mógłby być przesunięty o tydzień. Ustawa dotycząca głosowania korespondencyjnego trafiła do Senatu. 

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.