Andrzej Duda w Waszyngtonie: Porozumienie z USA ma polityczną siłę 500 plus

duda duda trump melania usa biały dom
duda duda trump melania usa biały domPAP/EPA / SHAWN THEW
13 czerwca 2019

Można się zżymać, że tak naprawdę ekipa Prawa i Sprawiedliwości po prostu korzysta na geopolitycznej koniunkturze. Można, zresztą słusznie, stwierdzić, że po prostu niczego nie zepsuto, a wpływ polskich polityków był stosunkowo niewielki. Amerykanom ze względów strategicznych pasuje, by zwiększać swoją obecność nad Wisłą.

Nie zmienia to jednak faktu, że w czasie rządów PiS od 2015 r. w Polsce radykalnie zwiększono obecność militarną USA. Co w konsekwencji poprawia nasze bezpieczeństwo i działa odstraszająco na potencjalnego agresora. Wszystko dzieje się w lekkiej kontrze do stanowiska kluczowego partnera gospodarczego zza Odry, bo Berlin nawet nie próbuje ukrywać, że miewa w tej kwestii inne zdanie.

Zacznijmy jednak od 2014 r. Napaść Rosji na Ukrainę była szokiem dla Zachodu. Nagle okazało się, że problemem może być nie tylko drożejąca mozzarella, ale też bezpieczeństwo granic. Wyrazem tego był szczyt NATO, który de facto rozpoczął wzmacnianie wschodniej flanki. To na finale rządów PO-PSL rozpoczęto ten proces. Nie pomogą tu zaklęcia polityków PiS, że historia rozpoczęła się pod koniec 2015 r.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.