Woś: GAFA, czyli wnuczęta Stalina

Rafał Woś
Rafał WośDGP / Wojtek Gorski
1 marca 2019

Jak nazwać system, w którym żyjemy? Najpewniej kapitalizmem. Dominuje w nim własność prywatna, kapitał hula bez większych ograniczeń po najdalszych zakamarkach globu, a praca ludzka stała się towarem. Ale podskórnie czujemy, że nie jest to ten kapitalizm, którym przed laty tak bardzo zachwycali się jego piewcy.

Mija właśnie 75 lat od premiery „Drogi do zniewolenia” Friedricha Augusta von Hayeka. Zmarły w 1992 r. austriacki ekonomista dowodził w niej, że wszelkie próby ograniczania wolnego rynku skończą się popadnięciem w jakąś formę totalitaryzmu. Gdy pisał „Drogę…”, trwała jeszcze II wojna światowa, a III Rzesza zmagała się ze Związkiem Radzieckim. Słowa Austriaka dla wielu przerażonych narodowym socjalizmem, faszyzmem i komunizmem zdawały się nie podlegać dyskusji.

Dziś odwołując się do tej samej liberalnej tradycji, harvardzka ekonomistka Shoshana Zuboff (w Magazynie z 6 lipca 2018 r. ukazał się z nią wywiad) dowodzi, że należałoby napisać do pracy Hayeka sequel. Sama nawet tak zrobiła – jej praca nosi tytuł „Surveillance Capitalism” (Kapitalizm inwigilacji). Zuboff pierwszy raz użyła tego pojęcia w 2014 r. Teraz rozwinęła swoje tezy w zgrabną całość. Jej przekaz to intrygująca skarga na to, jak ostatnie półtorej dekady doprowadziło do spełnienia najczarniejszych snów klasyków ekonomicznego liberalizmu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.