Za przyjęciem sprawozdania KRRiT głosowało 229 posłów, 197 było przeciw, a 2 posłów wstrzymało się od głosu. Sprawozdanie RMN zaaprobowało 226 posłów, 197 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Oba sprawozdania poparli posłowie PiS i koła Wolni i Solidarni; przeciwko głosowali przedstawiciele klubów PO, PSL, Nowoczesnej i Kukiz'15.

Przed głosowaniami funkcjonowanie obu rad krytykowali posłowie opozycji; przedstawiciele rządu, ani posłowie PiS nie zabierali głosu.

Witold Zembaczyński (Nowoczesna) podkreślał, że KRRiT powinna stać na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji. "Tymczasem interes publiczny pod waszym nadzorem w telewizji narodowej już dawno zbankrutował, a rozplenił się wyłącznie interes partyjny. I ten wielki, nabrzmiały interes partyjny dynda sobie na tym ekranie i przysłania wszelkie obiektywne przekazy" - powiedział poseł Nowoczesnej.

Reklama

Michał Szczerba (PO) wytknął Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, że w grudniu ubiegłego roku nałożyła 1,5 miliona złotych kary na TVN24 za "rzetelne relacjonowanie protestów" z 16 grudnia 2016 roku, po czym niedługo wycofała się z tej kary. "Tak działacie i co wam pozostaje? Schować się w namiocie i schować wasz wstyd" - dodał poseł Platformy.

Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO) i Piotr Leroy Marzec (niezrzeszony) wezwali z kolei do likwidacji Rady Mediów Narodowych. Posłanka Platformy nazwała RMN "biurem kadr ministerstwa propagandy dobrej zmiany". "Pora powiedzieć: panie prezesie - zadanie wykonane. I odejść z honorem" - dodała, zwracając się do szefa Rady, posła PiS Krzysztofa Czabańskiego.

Leroy-Marzec uznał, że Rada Mediów Narodowych, która - jak mówił - dubluje kompetencje KRRiT, została powołana, by "kilku posłów rządzącej koalicji mogło tytułować się ministrami".

Debata nad obydwoma sprawozdaniami odbyła się w Sejmie w środę. Przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski podkreślał m.in., że miniony rok był "dosyć istotny jeśli chodzi o polski rynek audiowizualny" ze względu m.in. na zmiany związane z rozwojem usług i platform internetowych.

Odnosząc się do kwestii finansowania mediów publicznych wskazywał, iż problemem pozostają niewystarczające wpływy z abonamentu oraz sposób jego poboru. Mówił też o "dostrzegalnych na całym świecie" zagrożeniach dla pluralizmu na rynku mediów, związanych m.in. z procesem "koncentracji mediów wymuszonej przez nowe technologie, nowe kanały dystrybucyjne i nowe sposoby również konsumpcji mediów". Zwracał uwagę na rekomendacje Komitetu Ministrów RE dotyczące regulacji w zakresie własności w mediach, w tym dot. kontroli koncentracji własności i finansowania mediów.

Przewodniczący Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański poinformował, że głównym zajęciem Rady w ub.r. było powoływanie rad programowych w mediach publicznych. Dodał, że RMN powołała m.in. radę programową Polskiej Agencji Prasowej. Jak zaznaczył, mimo iż nie nakazują tego przepisy ustawy - RMN postanowiła obsadzić 6 spośród 9 miejsc w radzie programowej PAP kandydatami rekomendowanymi przez kluby parlamentarne, zaś na pozostałe miejsca powołać osoby "zgłaszane przez różne stowarzyszenia i organizacje społeczne".

Oprócz tego - jak mówił - RMN dokonywała też zmian w radach nadzorczych i zarządach mediów publicznych. Przywołał też przyjęte przez Radę stanowisko wzywające do niezatrudniania i niewspółpracowania przez media publiczne b. funkcjonariuszy i współpracowników służb specjalnych PRL.(PAP)

autorka: Marta Rawicz