Rząd Meksyku potępia politykę migracyjną prezydenta USA Donalda Trumpa i oddzielanie dzieci od ich rodzin na amerykańskiej granicy - powiedział we wtorek szef meksykańskiej dyplomacji Luis Videgaray, który określił takie praktyki jako "okrutne i nieludzkie".
Reklama

Meksyk nie popiera nielegalnej emigracji, ale "nie może pozostać obojętny w obliczu czegoś, co stanowi oczywiste naruszenie praw człowieka" - dodał Videgaray.

Poinformował też, że meksykański rząd zapewnia rodzinom pomoc konsularną, odkąd USA wprowadziły zasadę oddzielania dzieci od rodziców będących imigrantami. Wyjaśnił, że tylko 21 dzieci narodowości meksykańskiej odłączono od rodziców.

Jak podaje AP, większość dzieci pochodzi z Gwatemali, Salwadoru i Hondurasu.

W piątek Waszyngton poinformował, że 2 tys. dzieci zostało oddzielonych od rodziców od połowy kwietnia do końca maja wśród migrantów, którzy starają się przez Meksyk dostać do USA.

Trump oświadczył w poniedziałek, że zamierza kontynuować politykę "zero tolerancji" dla nielegalnego przekraczania granic USA. "Stany Zjednoczone nie staną się obozem dla migrantów i nie będą aresztem dla uchodźców" - oznajmił.

Dodał, że "smutna" sytuacja dzieci oddzielanych od rodziców na granicy Meksyku z USA będzie szybko unormowana, jeśli Kongres uchwali prawo imigracyjne.

Politykę imigracyjną Trumpa skrytykowała w poniedziałek ONZ. Jej rzecznik prasowy Stephane Dujarric powiedział, że dzieci nie powinny przechodzić traumy w postaci oddzielenia od rodziców.

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres podkreślił, że "uchodźcy i migranci powinni zawsze być traktowani z szacunkiem i godnością, zgodnie z prawem międzynarodowym. Dodał, że "jedność rodzin powinna być zachowana".