Korea Płn. nie będzie prowadzić rozmów z Koreą Płd., dopóki nie "rozwiąże się spraw", które doprowadziły do odwołania planowanego wcześniej na 16 maja spotkania przedstawicieli tych państw - napisała w czwartek oficjalna północnokoreańska agencja KCNA.

Szef północnokoreańskiego komitetu ds. zjednoczenia Ri Son Gwon potępił wspólne ćwiczenia wojskowe USA oraz Korei Południowej - przekazała KCNA. Skrytykował również parlament w Seulu za prowadzenie rozmów "z draniami", nie precyzując jednak - jak wskazuje Reuters - o kogo chodzi.

Z kolei propagandowy portal reżimu Kim Dzong Una Uriminzokkiri podał w czwartek, że "nieprzemyślane ćwiczenia inwazji na Północ nie będą nigdy tolerowane". Zapewnił jednocześnie, że Pjongjang będzie "wciąż kontynuować wysiłki, by utrzymać i poprawić obecną sytuację polityczną".

Z powodu trwających manewrów wojskowych Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej Pjongjang odwołał we wtorek zaplanowane na 16 maja rozmowy z Seulem. Zagroził również odwołaniem spotkania Kima z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Reklama

Rozmowy obu państw koreańskich na szczeblu ministrów miały odbyć się w środę w Panmundżomie. Według Seulu ich celem miało być wdrożenie postanowień Deklaracji z Panmundżomu i zaplanowanie rozmów z udziałem przedstawicieli sił zbrojnych oraz Międzynarodowego Czerwonego Krzyża na temat złagodzenia napięć na granicy między państwami koreańskimi oraz spotkań rodzin, które zostały rozłączone podczas wojny koreańskiej.

Deklaracją z Panmundżomu nazwano listę ustaleń, jakie zapadły podczas kwietniowego szczytu Kima z prezydentem Korei Południowej Mun Dze Inem, w tym wezwania do formalnego zakończenia wojny koreańskiej z lat 1950-1953 oraz "całkowitej denuklearyzacji" Półwyspu Koreańskiego.

Korea Północna, która od lat pracuje nad rozwojem broni nuklearnej i balistycznej, w 2017 roku przeprowadziła szóstą i zarazem największą dotąd próbę ładunku nuklearnego oraz kilka prób rakiet balistycznych.

Po wystrzeleniu międzykontynentalnej rakiety balistycznej (ICBM) pod koniec listopada reżim ogłosił, że jest w stanie dokonać ataku atomowego na całe kontynentalne terytorium Stanów Zjednoczonych.

Jednak 9 kwietnia rząd Korei Północnej poinformował Waszyngton, że Kim jest gotów rozmawiać na temat programu nuklearnego swego kraju z prezydentem USA; Trump nieoczekiwanie przyjął ofertę spotkania z Kimem. Bezprecedensowy szczyt amerykańsko-północnokoreański zaplanowano na 12 czerwca w Singapurze.