Polska w geście solidarności z Brytyjczykami opowiada się za sankcjami wobec Moskwy na poziomie unijnym. Ale może je też wdrożyć samodzielnie
Polska może wydalić rosyjskich dyplomatów. W grę wchodzą także inne rodzaje sankcji wobec Rosji. Decyzje mogą zapaść nawet dziś – dowiedział się DGP ze źródeł rządowych. Rząd rozważa takie kroki jako wyraz solidarności z działaniami Brytyjczyków po zamachu na Siergieja Skripala, mieszkającego w Wielkiej Brytanii byłego oficera rosyjskiego wywiadu. Wczoraj premier Mateusz Morawiecki rozmawiał z premier Wielkiej Brytanii Theresą May. Sprawa ataku na Skripala ma być także tematem dzisiejszego spotkania naszego premiera z Angelą Merkel (o jej wizycie w Warszawie czytaj więcej na s. 8).
Wiele będzie zależało od decyzji, jakie zapadną dziś na posiedzeniu FAC – Rady do Spraw Zagranicznych Unii Europejskiej. Ma w nim wziąć udział Jacek Czaputowicz, szef MSZ. Z punktu widzenia naszego rządu najlepszy scenariusz to wspólne działania wobec Rosji na poziomie unijnym. W innym przypadku możemy zareagować sankcjami wobec Rosji wprowadzanymi samodzielnie, choć w ramach skoordynowanej akcji innych krajów UE i NATO.