Wszystkie 14 nominacji generalskich były uzgodnione z szefem MON Mariuszem Błaszczakiem; przesłano 14 nazwisk i prezydent Andrzej Duda zaakceptował wszystkie - powiedział w RMF FM rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński.
Reklama

W ubiegłym tygodniu BBN poinformowało, że minister obrony przedstawił 14 kandydatur do awansów generalskich, a prezydent je zaakceptował. Szef MON zaproponował także, by nominacje wręczyć w Narodowym Dniu Pamięci "Żołnierzy Wyklętych".

Rzecznik prezydenta potwierdził, że do nominacji dojdzie w czwartek. Łapiński podkreślił, że wszystkie nominacje zostały uzgodnione z ministrem Błaszczakiem. - W toku uzgodnień przesłano 14 nazwisk i wszystkie pan prezydent zaakceptował - powiedział Łapiński.

- Tutaj była pełna zgoda, w pełnym porozumieniu - zaznaczył rzecznik prezydenta.

Wśród awansowanych na stopnie generalskie są szef Sztabu Generalnego WP oraz dowódcy generalny i operacyjny rodzajów sił zbrojnych; nominacje na pierwszy stopień generalski/admiralski otrzyma siedmiu oficerów w stopniu pułkownika/komandora.

Z powodu sporu między MON i ośrodkiem prezydenckim awanse generalskie nie były wręczane 11 listopada ani 15 sierpnia ub. r.; szef SGWP i najwyżsi dowódcy mieli stopnie niższe niż przyporządkowane ich stanowiskom. Przyczyną braku awansów były – jak informowało BBN – rozbieżności koncepcji przyszłego systemu kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi i toczące się prace nad nowym systemem.

Zarówno ośrodek prezydencki, jak i MON zgadzały się, że należy zmienić dotychczasowy, obowiązujący od 2014 r. system - który wprowadził dwa główne dowództwa, a Sztab Generalny uczynił głównym ośrodkiem planowania, nie dowodzenia - i przywrócić odrębne dowództwa rodzajów sił zbrojnych. Koncepcja MON nie przewidywała jednak postulowanego przez BBN połączonego dowództwa, mającego koordynować współdziałanie sił lądowych, powietrznych, morskich i specjalnych oraz obrony terytorialnej.

Resort obrony proponował powołanie inspektoratu szkolenia i dowodzenia, którego szef byłby mianowany przez ministra obrony, podczas gdy dowódców RSZ mianowałby prezydent. Na początku lutego zaczął prace zespół, opracowujący zmiany w strukturze dowódczej. Jak podkreślały we wspólnym komunikacie BBN i MON, zmiany zostaną dokonane w ścisłej współpracy strony prezydenckiej i rządowej. W skład zespołu weszli przedstawiciele MON, w tym Sztabu Generalnego WP oraz BBN.