Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania, w sprawie tej zatrzymano w piątek trzy osoby - prezesa i wiceprezesa zarządu jednej z warszawskich agencji pracy tymczasowej oraz główną księgową. Przedstawiono im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania brudnych pieniędzy w kwocie ponad 161 mln zł oraz spowodowania uszczupleń w podatku VAT na sumę na ponad 30 mln zł, a nadto oszustwa na tę właśnie kwotę.

Wobec obu członków zarządu - zgodnie z wnioskiem prokuratora - łódzki sąd zastosował areszt na 3 miesiące. Natomiast od głównej księgowej przyjęto poręczenie majątkowe w kwocie 20 tys. zł; kobieta ma też zakaz opuszczania kraju i policyjny dozór.

Według śledczych z Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które dokonało w piątek zatrzymania podejrzanych, mieli oni w ramach specjalnie założonej spółki prowadzić fikcyjną działalność - handel odzieżą i tkaninami. Jak przekazał PAP Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej CBA, podejrzani wystawiali faktury VAT, poświadczające nieprawdę i dokumentujące transakcje handlowe, które w rzeczywistości nie miały miejsca. Śledztwo CBA wykazało, że handel ubraniami to tylko przykrywka do przestępczej aktywności.

Reklama

Wcześniej w tej sprawie - w czerwcu 2017 r. CBA zatrzymała w jednej z łódzkich restauracji biznesmena "na gorącym uczynku" sprzedaży fikcyjnych faktur VAT, a niedawno troje biznesmenów pochodzenia wietnamskiego, działających w branży tekstylnej w podwarszawskiej Wólce Kosowskiej.

Ogółem w tym śledztwie zarzuty usłyszało w sumie 32 podejrzanych - pośredników, pomocników i przedstawicieli spółek. W tej grupie tylko jeden z zatrzymanych przedstawicieli warszawskiej spółki należącej do cudzoziemców miał wyprać blisko 25 mln zł.

Prowadzący postępowania funkcjonariusze CBA nie wykluczają kolejnych zatrzymań i powiększenia listy zarzutów w tych śledztwach.(PAP)

Agnieszka Grzelak-Michałowska, Aleksander Główczewski