Ledwie dwa dni temu pisałem, że zmiany w rządzie nie będą głębokie, a testem jest prawdopodobne pozostawienie w nim Antoniego Macierewicza. Personalne przepychanki trwały do ostatniej chwili.
To jest w finale nowe otwarcie, nawet jeśli kilku ministrów ocenianych nie najlepiej zostawiono – w nagrodę za partyjne zasługi (Krzysztof Jurgiel – rolnictwo). Okazuje się jednak, że porządek państwowy może ze starymi zasługami wygrać, a prawicowa wyrazistość nie jest gwarancją automatycznej bezkarności. Jeśli nowy rząd ma być rządem wizerunkowego wyciszenia, nie było lepszej okazji, aby to zademonstrować, niż zmiana szefa MON.
Z pewnością trwa szukanie symbolicznej rekompensaty dla Macierewicza, ale ten uważa swoją dymisję za dotkliwą porażkę. Zaryzykowano frondę na prawym skrzydle, uznając ją za mniej groźną niż zamęt w rządzie przeszkadzający dobremu rządzeniu.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.