Rozwiązanie problemów w zdrowiu, wygaszenie konfliktów z Brukselą, lepsze wydawanie środków unijnych to główne wyzwania, z którymi muszą się uporać już na starcie nowi szefowie resortów. Ale niejedyne.
Ministerstwo Finansów: Teresa Czerwińska
Najważniejsze zadanie, które stoi przed nową minister, to utrzymanie bieżącego kursu w polityce fiskalnej. Czyli stopniowe obniżanie deficytu sektora finansów publicznych i kontrolowanie wielkości długu tegoż sektora. To istotne w kontekście napiętych relacji między Polską a Komisją Europejską. Jak dotąd udawało się skutecznie godzić finansowanie społecznych projektów rządu, jak program „Rodzina 500 plus”, z utrzymaniem dyscypliny w finansach publicznych. Na tyle, by w 2017 r. obniżyć deficyt do rekordowo niskiego poziomu (Komisja Europejska sądzi, że mogło to być nawet 1,7 proc. PKB). Zadanie to wcale nie będzie łatwe: jeśli prawdziwe są analizy niektórych ekspertów, że jesteśmy w szczycie koniunktury i w najbliższych kwartałach czeka nas gospodarcze spowolnienie, to trudno będzie utrzymać ciągły wysoki wzrost dochodów podatkowych. Na niekorzyść fiskalnych statystyk może także zadziałać coraz większy stopień zaawansowania realizacji obecnej perspektywy finansowej UE. Co prawda wydatki na ten cel na razie idą słabo, ale kontraktacja znacznie lepiej (ponad połowa przyznanych Polsce środków została już zakontraktowana), co oznacza większe obciążenie kolejnych budżetów. Po drugiej stronie budżetowego bilansu potencjał do uzyskiwania dodatkowych pieniędzy z uszczelniania podatków też jest coraz bardziej ograniczony. Ale też i pracy w tej dziedzinie będzie mniej: wszystkie kluczowe reformy, których celem było zagęszczenie podatkowego sita, zostały już wprowadzone w życie, a przynajmniej uchwalone.