Wielka zmowa TVP1, TVP2, Polsat i TVN: Dlaczego nie chcą nowego sposobu badania oglądalności?

Telewizja
Bój toczy się o uwzględnienie w wynikach badania oglądalności danych dotyczących przesuniętego oglądaniaShutterStock
30 czerwca 2014

TVP1, TVP2, Polsat, TVN nie chcą wprowadzenia nowego sposobu badania oglądalności kanałów telewizyjnych. Nawet 30 mln zł rocznie zyskałyby dzięki niemu małe stacje tematyczne

1837971-.jpg
Oglądalność stacji telewizyjnych

Bój toczy się o uwzględnienie w wynikach badania oglądalności danych dotyczących przesuniętego oglądania (TSV – z ang. time shifted viewing), czyli tego, co w domu nagrywamy na dekodery telewizyjne i odtwarzamy później, kiedy mamy na to czas. W takich krajach jak Wielka Brytania czy Irlandia oglądanie nagranych wcześniej programów zwiększa wyniki oglądalności niektórych stacji nawet o ponad 10 proc. W Polsce jest to od 0,6 do 1,1 proc. – skala jest mniejsza, bo przeskoczyliśmy do oglądania treści w internecie i nagrywarki telewizyjne nie zdążyły się bardzo upowszechnić. Niemniej jednak i ten 1 proc. różnicy jest dla nadawców nie do pogardzenia.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.