Wniosek Platformy o konstruktywne wotum nieufności ma opóźnić zmiany w rządzie. Jeśli Jarosław Kaczyński potraktuje go poważnie, do przebudowy gabinetu może dojść dopiero w styczniu.
Do końca tygodnia Platforma Obywatelska ma złożyć wniosek o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu premier Beaty Szydło. Wszystko wskazuje na to, że kandydatem na premiera będzie lider PO Grzegorz Schetyna. Politycy opozycji argumentują, że to ma pokazać powagę sytuacji. – Proces wyprowadzania Polski z UE, którego świadectwem jest stanowisko Parlamentu Europejskiego, postępuje. Postępuje także rozwój sympatii faszystowskich i nazistowskich i nie spotyka się ze sprzeciwem ze strony instytucji państwa, co sprawia, że trzeba powiedzieć „dość”, a najmocniejszą formą jest debata o wotum nieufności – uzasadnia wniosek rzecznik PO Jan Grabiec.
Politycy PiS odrzucają te zarzuty. – To inicjatywa PO, by przykryć kompromitację wywołaną głosowaniem ich sześciu posłów za kłamliwą rezolucją wymierzoną przeciw Polsce. Aby Guy Verhofstadt mógł mówić, że w Polsce był marsz tysięcy faszystów. To próba ucieczki do przodu – replikuje Łukasz Schreiber z PiS.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.