Zmieniają się i artyści, i publiczność. Ale ta rzadko wybacza byłym wywrotowcom to, że chcą zarabiać.
Rok 2002. Na łódzkim osiedlu Jagiełły u zbiegu ulic Zgierskiej i Pojezierskiej stoi 11-piętrowy wieżowiec. W zaadaptowanej na nieduże mieszkanie suszarni na samej górze urzęduje Marcin „Cinass” Kowalski, który bawi się w małe studio nagraniowe. „Zabawa” to najlepsze określenie, bo mając do dyspozycji jedynie peceta Pentium III 800 MHz z kartą dźwiękową Sound Blaster Live, prosty efekt gitarowy Boss ME-30 oraz kolumny od wieży Technicsa, niewiele można było wskórać. Ale to właśnie tam powstała piosenka, która zapachniała młodzieżową rewolucją. U progu XXI w., kiedy społeczeństwo zaczynało się przyzwyczajać do dobrobytu.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)