Amon Amarth "Deceiver of the Gods" - recenzja

Amon Amarth "Deceiver of the Gods"
Amon Amarth "Deceiver of the Gods"Media
16 lipca 2013

Szwedzi z Amon Amarth wydali właśnie dziewiąty krążek w swojej dwudziestoletniej karierze, ale nie słychać tutaj znużenia. Przeciwnie, „Deceiver of the Gods” to jeden z najlepszych albumów w dorobku zespołu, nawet jeśli nie wnosi do ich muzyki nic nowego.

Solidna porcja melodyjnego death metalu (dobra, szwedzka szkoła ciężkiego grania), thrashowe riffy, dużo energii i teksty tradycyjnie inspirowane nordycką mitologią. W utworze „Hel” można zaś usłyszeć gościnny wokal Messiaha Marcolina, dawnego frontmana formacji Candlemass.

Pozostało 62% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.