Szwedzki Ghost trzy lata temu podbił scenę znakomitym debiutanckim albumem „Opus Eponymous”. Jego następca „Infestissumam” jest jeszcze lepszy!
Określenie „heavy metal” jest zamało pojemne, by opisać dokonania grupy. Wyobraźcie sobie muzykę, którą w równej mierze inspirują nagrania Black Sabbath i Witchfinder General, co horror punk i ścieżka dźwiękowa z filmu „Omen”. Jest w nagraniach Ghost i potężne brzmienie, i piękno –w połączeniu ze scenicznym wizerunkiem muzyków (którzy ukrywają swoją tożsamość pod mnisimi kapturami) robi to piorunujące wrażenie.
Autopromocja
Pozostało 31% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 31% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.