Dług po polsku. Woś recenzuje książkę „Społeczne życie hipoteki”

dom, hipoteka, kredyt hipoteczny
Największym zarzutem wobec książki Lewickiego jest język, jakim została napisana.ShutterStock
19 czerwca 2019

To pewnie tylko plotka, ale podobno raper Taco Hemingway planował pierwotnie wydać jedna po drugiej dwie płyty. Po „Umowie o dzieło” miał być „Kredyt hipoteczny”. Ostatecznie jednak Taco nagrał album „Szprycer”. Może dzięki temu, że „Umowa…” odniosła duży komercyjny sukces.

Nie wszyscy (a raczej trzeba powiedzieć: „nieliczni”) mają tyle szczęścia co warszawski raper. W życiu większości pracujących Polek i Polaków etapy „umowy o dzieło” i „kredytu hipotecznego” albo po sobie następują, albo występują równolegle (spaja je oczywiście most „zdolności kredytowej”). W tym sensie doświadczenia opisane w nowej książce Mikołaja Lewickiego są dość uniwersalne.

Pozostało 87% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.