To pewnie tylko plotka, ale podobno raper Taco Hemingway planował pierwotnie wydać jedna po drugiej dwie płyty. Po „Umowie o dzieło” miał być „Kredyt hipoteczny”. Ostatecznie jednak Taco nagrał album „Szprycer”. Może dzięki temu, że „Umowa…” odniosła duży komercyjny sukces.
Nie wszyscy (a raczej trzeba powiedzieć: „nieliczni”) mają tyle szczęścia co warszawski raper. W życiu większości pracujących Polek i Polaków etapy „umowy o dzieło” i „kredytu hipotecznego” albo po sobie następują, albo występują równolegle (spaja je oczywiście most „zdolności kredytowej”). W tym sensie doświadczenia opisane w nowej książce Mikołaja Lewickiego są dość uniwersalne.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.