Dług po polsku. Woś recenzuje książkę „Społeczne życie hipoteki”

dom, hipoteka, kredyt hipoteczny
Największym zarzutem wobec książki Lewickiego jest język, jakim została napisana.ShutterStock
19 czerwca 2019

To pewnie tylko plotka, ale podobno raper Taco Hemingway planował pierwotnie wydać jedna po drugiej dwie płyty. Po „Umowie o dzieło” miał być „Kredyt hipoteczny”. Ostatecznie jednak Taco nagrał album „Szprycer”. Może dzięki temu, że „Umowa…” odniosła duży komercyjny sukces.

Nie wszyscy (a raczej trzeba powiedzieć: „nieliczni”) mają tyle szczęścia co warszawski raper. W życiu większości pracujących Polek i Polaków etapy „umowy o dzieło” i „kredytu hipotecznego” albo po sobie następują, albo występują równolegle (spaja je oczywiście most „zdolności kredytowej”). W tym sensie doświadczenia opisane w nowej książce Mikołaja Lewickiego są dość uniwersalne.

4248259-u74647-wos-recenzja3-p.jpg
Mikołaj Lewicki, „Społeczne życie hipoteki”, Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa 2019

Pozostało 84% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.