Druga część „Kick-Ass” może rozczarować, ale sytuację – jak zwykle w komiksie Millara – ratuje Hit-Girl.
Niby nie zmieniło się nic, a zmieniło się sporo. Dave „Kick-Ass” Lizewski nadal biega po mieście jako samozwańczy heros, równie często obijając oprychów, jak i będąc przez nich obijanym. Tymczasem Mindy McCready, czyli Hit-Girl, szlachtuje kolejnych mafiozów. Dziewczyna ma jednak nowy dom i nowe problemy. Jej ojczym, twardy i uczciwy gliniarz, doskonale wie, co pasierbica robi po nocach, i próbuje uniemożliwić bohaterskie eskapady, a szkolne księżniczki, mówiąc krótko, nie pałają do niej sympatią. Dave zaś pod okiem Mindy uczy się superbohaterskiego fachu, choć lekcje kończą się często podbitymi oczami i połamanymi gnatami. A tymczasem nie-taki- znowu-super łotr Red Mist – już jako... Mother Fucker – planuje zemstę, pobierając nauki sztuk walki u tybetańskich mnichów, którym obce są jednak śluby ubóstwa.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.