"Gwizdek" - recenzja

"Gwizdek"
"Gwizdek"Media
28 listopada 2013

„Gwizdek” jest jak piękna bramka strzelona reprezentacji polskiego kina. Młody Grzegorz Zariczny ośmieszył grono znacznie bardziej doświadczonych twórców, którzy w próbach opisu otaczającej rzeczywistości sięgają po schematyczną taktykę i czytelne zagrania.

 Nic dziwnego, że dokument utalentowanego Polaka zrobił furorę na festiwalu Sundance. Bohaterem „Gwizdka” jest trzydziestoletni Marcin spełniający się jako sędzia piłkarski w lidze okręgowej. Poza meczami młody mężczyzna czuje się jak piłka wyrzucona na aut, która krąży między wymagającą matką a niespecjalnie zaangażowaną w związek dziewczyną. Przy okazji mężczyzna bezskutecznie szuka pomysłu na własne życie. Próbuje na przykład zająć się sprzedażą encyklopedii, ale na co komu encyklopedie, jeśli przeciętny Polak kupuje pół książki rocznie, a na dodatek ma stały dostęp do wyszukiwarki Google?

Pozostało 59% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.