„Gwizdek” jest jak piękna bramka strzelona reprezentacji polskiego kina. Młody Grzegorz Zariczny ośmieszył grono znacznie bardziej doświadczonych twórców, którzy w próbach opisu otaczającej rzeczywistości sięgają po schematyczną taktykę i czytelne zagrania.
Nic dziwnego, że dokument utalentowanego Polaka zrobił furorę na festiwalu Sundance. Bohaterem „Gwizdka” jest trzydziestoletni Marcin spełniający się jako sędzia piłkarski w lidze okręgowej. Poza meczami młody mężczyzna czuje się jak piłka wyrzucona na aut, która krąży między wymagającą matką a niespecjalnie zaangażowaną w związek dziewczyną. Przy okazji mężczyzna bezskutecznie szuka pomysłu na własne życie. Próbuje na przykład zająć się sprzedażą encyklopedii, ale na co komu encyklopedie, jeśli przeciętny Polak kupuje pół książki rocznie, a na dodatek ma stały dostęp do wyszukiwarki Google?
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.