Pere Ubu "Lady from Shanghai" - recenzja

Pere Ubu "Lady from Shanghai"
Pere Ubu "Lady from Shanghai"Media
30 stycznia 2013

Nowa płyta Pere Ubu zgodnie z zapowiedziami miała być próbą odświeżenia muzyki tanecznej. Nie do końca się to udało.

 Jak na kompozycje w większości improwizowane w studiu płyta „Lady from Shanghai” brzmi zaskakująco spójnie i konkretnie. I ciekawie, choć nie są one krótkie. Najlepszym przykładem jest „And Then Nothing Happened”, który z motorycznej postpunkowej piosenki nagle przeistacza się w plątaninę perkusji, elektronicznych buczeń i gitarowych sprzężeń.

Pozostało 48% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.