Reklama

O pozbawienie Mareszkiego immunitetu zwrócił się do parlamentu prokurator naczelny Sotir Cacarow. We wniosku podkreślił, że od półtora roku przeciwko pochodzącemu z Warny Mareszkiemu toczą się dwa dochodzenia. Prokuratura zarzuca mu wymuszanie pieniędzy od pewnego biznesmena oraz pobicie radnego. Sprawa o pobicie radnego Warny została już skierowana do sądu.

W odróżnieniu od większości oskarżonych deputowanych, Mareszki nie zrezygnował sam z immunitetu. Oświadczył, że „nie da się wrobić” i że zarzuty przeciw niemu są insynuacjami, za którymi kryją się próby jego dyskredytacji lub ekonomiczne interesy jego rywali. Mareszki jest właścicielem sieci stacji benzynowych i sieci aptek. Ceny w obu sieciach są niższe niż w analogicznych sklepach tego typu.

Mareszki jest liderem najmniejszego, liczącego 12 członków, klubu poselskiego w 240-mandatowym parlamencie. Jest jednym z pięciu jego wiceprzewodniczących. Liczył na zaproszenie do rządzącej koalicji centroprawicowej partii GERB (Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii) z nacjonalistycznym ugrupowaniem Zjednoczeni Patrioci, lecz go nie otrzymał. Mimo to deklaruje poparcie dla GERB premiera Bojko Borysowa.

Z Sofii Ewgenia Manołowa (PAP)