Zbliżenie amerykańsko-rosyjskie, do którego rzekomo mieli dążyć Trump i Tillerson, jest dziś mało prawdopodobne.
Z całą pewnością nie tak wyobrażano sobie na Kremlu pierwsze spotkanie z przedstawicielem administracji Donalda Trumpa. Rex Tillerson, z którym Rosja chciała budować zręby nowego ładu światowego, przyjechał wczoraj z wizytą do Moskwy, mówiąc o jej odpowiedzialności za zbrodnie w Syrii i wzywając do zacieśniania sankcji.
Tillerson był najbardziej kontrowersyjną z nominacji Trumpa. Wieloletni prezes koncernu naftowego ExxonMobil nie dość, że nie miał żadnego doświadczenia w polityce – co w przypadku szefa dyplomacji jest sporym obciążeniem – to jeszcze przez wezwania do zniesienia sankcji gospodarczych był postrzegany jako reprezentant interesów Moskwy. W 2013 r. otrzymał nawet z rąk Władimira Putina Order Przyjaźni – najwyższe odznaczenie, którym Rosja może uhonorować cudzoziemców.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.