"Nie, nasi amerykańscy partnerzy nie konsultowali się z nami. To jest ich suwerenna decyzja" - powiedział Pieskow na konferencji prasowej w Moskwie. "Jest ważne, aby plan ten nie pogarszał sytuacji z uchodźcami" - zaznaczył rzecznik Kremla, dodając, że "wszystkie możliwe konsekwencje powinny zostać dokładnie rozważone".

Pieskow odpowiedział na pytanie o projekt dekretu przygotowanego już do podpisania przez prezydenta Trumpa, przewidujący wyznaczenie bezpiecznych stref dla uchodźców w Syrii i krajach regionu.

Zgodnie z projektem dokumentu za przygotowanie planu odpowiedzialni mają być sekretarz stanu i minister obrony USA; mieliby na to 90 dni od daty podpisania dekretu.

Reklama

Bezpieczne strefy, proponowane zarówno przez Trumpa, jak i kandydatkę Demokratów Hillary Clinton w kampanii wyborczej w USA, były rozważane jeszcze za rządów prezydenta Baracka Obamy, ale wykluczono ich ustanowienie, po części z powodu rosyjskich nalotów w Syrii - zwraca uwagę agencja Associated Press. (PAP)