Według szefa MSZ Radosława Sikorskiego, nie jest zaskoczeniem, że inwazja radziecka groziła Polsce w 1980 roku, a nie w 1981. Alibi gen. Wojciecha Jaruzelskiego jest coraz słabsze - dodał Sikorski.
Jak mówił minister polskim dziennikarzom w Brukseli, treść dokumentów ujawnionych przez CIA, z których wynika m.in. że Polsce groziła inwazja sowiecka w 1980 roku, a nie w 1981, nie była dla niego zaskoczeniem. "Znamy inne źródłowe materiały, jak choćby notatki sowieckich generałów z konferencji w Jachrance" - podkreślił.
"Zapobieżono jej (inwazji) m.in. dlatego, że płk. Kukliński informował Stany Zjednoczone o tym, co może nastąpić, a to umożliwiało USA podejmowanie silnych, dyplomatycznych interwencji wobec Związku Radzieckiego" - powiedział szef MSZ.
To co ujawniają źródła amerykańskie - zdaniem Sikorskiego - jest potwierdzeniem tego, że płk. Kukliński pomógł USA "interweniować przeciwko inwazji sowieckiej".
"Alibi gen. Jaruzelskiego, jakoby wybierał mniejsze zło, bo wtedy rzekomo miała grozić nam inwazja sowiecka, jest coraz słabsze" - uważa Sikorski.
CIA odtajniła w czwartek ponad tysiąc stron dokumentów z raportami o przygotowaniach do stanu wojennego w Polsce, przekazywanymi do USA przez pułkownika Ryszarda Kuklińskiego - oficera Ludowego Wojska Polskiego, który współpracował z wywiadem amerykańskim.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu