Nie mam problemu z tym, że Donald Trump odwołujący się w kampanii do wyborców, którzy wcale nie czują, by Ameryka wyszła z kryzysu, teraz kompletuje najbardziej majętny gabinet we współczesnej historii USA.
Ani z tym, że niektórzy jego członkowie mówią zupełnie coś innego niż Trump w kampanii (właściwie to nawet lepiej). Ani z tym, że to będzie najbardziej zmilitaryzowana administracja od wielu lat, bo patrząc na obecną bezradność USA na Bliskim Wschodzie, trudno nie pomyśleć, iż brakuje w niej dwóch-trzech byłych generałów, którzy nie patyczkowaliby się z terrorystami. Od biedy można nawet przejść do porządku dziennego nad tym, że jak na razie jest to także najmniej zróżnicowany etnicznie gabinet od niepamiętnych czasów .
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.