Były hipis od wielu lat jest jednym z najwierniejszych ludzi Jarosława Kaczyńskiego. I właśnie dzięki lojalności doszedł do pozycji drugiego człowieka w państwie.
Marek Kuchciński trafił właśnie na okładkę „Super Expressu” jako „Marszałek cenzor, który podpalił Polskę”. Są państwa, w których kryzys, do jakiego doprowadził, zaowocowałby dymisją. Ale polityk ten cieszy się na tyle dużym zaufaniem Jarosława Kaczyńskiego, że nawet posłowie PiS, którzy uważają, iż doprowadził do niepotrzebnej eskalacji, nie wierzą, że straci stanowisko. – Przestrzelił, zawziął się i wybuchł. Ale nic więcej nie powiem – ucina jeden z liberalnych posłów PiS.
– On miewa histeryczne momenty, puszczają mu nerwy i potrafi nawet w złości płakać. Ale w tym wypadku wszystko zależy od tego, czy wykluczenie z obrad posła Michała Szczerby było tylko momentem złości, czy raczej elementem szerszej, uzgodnionej z Kaczyńskim strategii – zastanawia się prof. Jadwiga Staniszkis. – Jest spora szansa, że raczej to drugie, że Kuchciński jako trybik w maszynie postanowił zagrać na mocniejsze wykluczenie opozycji. On jest oportunistą i byłby do tego zdolny – ocenia prof. Staniszkis. Jej mocne słowa mają związek z tym, kim był Kuchciński, zanim trafił do polityki, i jak bardzo ona go zmieniła.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.