Wczorajsza noc w Sejmie mnie nie zaskoczyła. Przeraziła, zszokowała, ale nie zaskoczyła. Zbyt żywe są bowiem w mojej pamięci takie wydarzenia z ostatnich dwóch lat jak ułaskawienie Mariusza Kamińskiego, nocne zaprzysiężenie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, czy też uchwalenie w kilka godzin kolejnej ustawy o TK. Oczywiście ustawy nie posiadającej ani jednego dnia vacatio legis.
Błahostkami przy tym wydają się być takie wydarzenia, jak popisy pana wiceministra Patryka Jakiego na sali sądowej, czy też tajemnicza epidemia panująca ostatnimi czasy wśród „PiSowskich” sędziów trybunału. Jeżeli jednak zbierzemy te i wiele innych kawałków układanki do kupy to zdamy sobie sprawę z tego, że to, co się wydarzyło wczoraj, w sumie niczym nowym nie jest. I doskonale wpisuje się w styl rządzenia od początku prezentowany przez PiS. Politycy tej partii nigdy przecież nie kryli się z tym, że mało ich obchodzi ten cały system prawny. Kto w okresie przedwyborczym słuchał Radia Maryja lub oglądał Telewizję Trwam ten o tym doskonale wie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
