Autopromocja

Parkingowe wojny: urzędnik zaparkuje, obywatel już nie

Parking
W centrach prowadzone są działania porządkujące parkowanie, ale w odleglejszych dzielniacach samorządy i wspomagające je instytucje często popełniają te same błędy, które prowadziły do niszczenia śródmiejskich chodników czy zieleni. Zamiast zawczasu planować infrastrukturę, która da kierowcom szansę na zostawienie samochodu, lub zapewnić odpowiednią komunikację, najpierw buduje się las biurowców czy bloków, a potem zwalcza szukających miejsca do zaparkowania wysokimi mandatami. A może byc inaczej. ShutterStock
4 marca 2015

Wojna o miejsca na parkingach trwa. Miasta w przyszłości mają jeszcze mocniej przykręcić śrubę kierowcom, za pomocą drastycznych przepisów, takich jak forsowany przez PO zakaz wjazdu na centralne ulice dla aut o gorszej jakości spalin.

Kliknij w zdjęcie, aby zobaczyć galerię.

2101599-mniej-znaczy-lepiej.png
Mniej znaczy lepiej
2101615-chodniki-jak-w-wiedniu.png
Chodniki jak w Wiedniu
2101631-.png
Najpierw biurowce, potem kontrole
2101647-dla-bogatych-czysciochow.png
Dla bogatych czyściochów
2101663-rotacja-z-przeszkodami.png
Rotacja z przeszkodami
2101679-pracownik-musi-obywatel-nie.png
Pracownik musi, obywatel nie
Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.