12 miast w pozwie zbiorowym będzie się domagać od państwa zwrotu kwoty nawet 200 mln zł za przygotowanie reformy w oświacie.
Samorządy nie dość, że otwarcie popierają strajkujących nauczycieli, to jeszcze prowadzą własną wojnę z rządem, dotyczącą zaniżonej – ich zdaniem – subwencji oświatowej. Niebawem lokalne władze sięgną po oręż, który już kilkakrotnie zapowiadały – pozew zbiorowy największych miast przeciwko Skarbowi Państwa w związku z kosztami, jakie poniosły przy wdrażaniu reformy oświatowej. A których – jak przekonują – ponieść nie powinny.
Prace nad pozwem są finalizowane, koordynują je władze Warszawy. – Szacujemy, że ostateczna kwota zawarta w pozwie będzie zbliżona bardziej do 200 mln zł aniżeli do 100 mln zł – ocenia jeden z samorządowców.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.