Autopromocja

Kodeks musi być elastyczny. Nie ma dwóch takich samych spraw

15 lipca 2015

W administracyjnym postępowaniu uproszczonym powinny być rozpatrywane sprawy, które nie wymagają rozległych czynności wyjaśniających i z reguły kończą się na etapie rozpoznania podania – w oparciu o dokumenty do niego dołączone oraz fakty i dowody znane organowi z urzędu - mówi Profesor dr hab. Hanna Knysiak-Molczyk, wykładowca na Uniwersytecie Jagiellońskim, sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, członek powołanego decyzją prezesa NSA nr 8 z 10 października 2012 r. zespołu ds. opracowania koncepcji modyfikacji postępowania administracyjnego.

Skrót artykułu

Polacy bardzo często czują się w urzędach jak intruzi. Czy reforma postępowania administracyjnego ma szansę to zmienić?

Mam taką nadzieję. Trzeba powiedzieć, że pracom zespołu do opracowania koncepcji modyfikacji postępowania administracyjnego, który został powołany prawie trzy lata temu przez prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego, przyświecała idea nie tylko podwyższenia efektywności postępowania administracyjnego, ale i jego uproszczenia. Zdajemy sobie sprawę, że przeciętny obywatel nie zna prawa. Co więcej, dość mało elastyczne procedury powodują, że Polacy są pełni obaw, gdy muszą wystąpić przed organami administracji. Zespół postanowił zatem opracować takie instytucje, które uczyniłyby postępowanie bardziej przyjaznym, także w kontekście szybkości postępowania.

Dlaczego procedura uproszczonego postępowania administracyjnego wymagała odrębnego uregulowania? Czy nie wystarczyłby zapis, że postępowanie ma być prowadzone bezzwłocznie i rzetelnie?

Zgodnie z art. 12 k.p.a. organy mają obowiązek załatwiać sprawy wnikliwie i szybko, posługując się możliwie najprostszymi środkami prowadzącymi do ich załatwienia, czyli zarówno z odpowiednim stopniem szczegółowości w rozpoznaniu sprawy, jak i w odpowiednim terminie. Z kolei art. 35 k.p.a. statuuje terminy instrukcyjne załatwiania spraw. Niestety, w praktyce okazuje się, że często nie są one przestrzegane. Istnieje również instytucja mająca gwarantować ochronę praw strony w postępowaniu administracyjnym w postaci zażalenia na bezczynność lub na przewlekłe prowadzenie postępowania, ale i ta instytucja – uregulowana w art. 37 k.p.a. – nie jest idealna. W związku z tym poszukujemy w ramach prac zespołu lepszych rozwiązań.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.