Mianowani urzędnicy nie są potrzebni rządzącym. Limit przyjęć ma charakter symboliczny

e-dokumenty, usługi, urząd, urzędnik, komputer, internet
<p>Stale wzmacniany jest etos urzędniczy</p>Shutterstock
21 lutego 2022

Po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią rząd zdecydował się na przywrócenie postępowania kwalifikacyjnego dla kandydatów na urzędników mianowanych. Jednak limit przyjęć nie został zsumowany i ma raczej charakter symboliczny

W efekcie postulat ekspertów, aby w korpusie służby cywilnej było co najmniej 10 proc. urzędników mianowanych z kwalifikacjami potwierdzonymi w Krajowej Szkole Administracji Publicznej (KSAP), nadal pozostaje w sferze marzeń. Obecnie na 119 tys. członków korpusu mianowanych jest tylko 7,6 tys., co stanowi 6,4 proc. Co więcej, z ostatniego sprawozdania szefa służby cywilnej wynika, że doszło do spadku liczby tych wykwalifikowanych urzędników z potwierdzonymi umiejętnościami i znajomością języków obcych. Tymczasem to oni powinni być trzonem profesjonalnego korpusu. Jednak od 2016 r. praktycznie nie ma realnych szans na awans. Problemy są też w KSAP, która wymaga reform. Eksperci alarmują, że oddalamy się od etosu służby cywilnej tworzonego od 1922 r.

Pozostało 89% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.