W Dobrzeniu Wielkim wojna. W Dąbrowie gminna żałoba. Prószków szykuje się do walki za Winów, a Komprachcice robią transparenty na wrześniowe protesty. Mówi się o procesie sądowym, kolejnych blokadach ulicznych, a od czasu do czasu padają nawet słowa o zabraniu w odwecie jednej z dzielnic Opola.
Ta zniewaga krwi wymaga” – mówią umiastawiani w promieniu kilkunastu kilometrów od Opola. Od ponad pół roku żyli zbieraniem głosów, konsultacjami społecznymi, petycjami, błagalnymi listami do mediów i polityków. Były tygodnie, że wydawało się, że w tej walce wygrają, że zostanie im odpuszczone. Ale potem, na kilkanaście dni przed wymaganym terminem, gruchnęła wieść, że decyzja zapadła. Papiery podpisano, gminy rozdzielono, mieszkańców podzielono. Dzisiaj w proteście nie jeżdżą do Opola, szykując się do większej bitwy, a Opole zarzuca, że to prawdziwy młyn na wodę. Przepychankom słownym, łzom i wygrażaniom jednym i drugim nie ma końca. Bo „na siłę”, bo „wbrew ludziom”, bo „z nie do końca czystych moralnie pobudek”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.