Od 1 września 2026 r. edukacja medialna stanie się jednym z elementów nowej podstawy programowej szkoły podstawowej. Uczniowie będą uczyć się m.in. rozpoznawania fake newsów, sprawdzania źródeł, wykrywania manipulacji i świadomego korzystania ze sztucznej inteligencji.
Uczeń może dziś w kilka sekund znaleźć w Internecie odpowiedź na niemal każde pytanie. Problem w tym, że równie szybko może trafić na informację nieprawdziwą, zmanipulowaną albo stworzoną w taki sposób, aby wpłynąć na jego emocje i decyzje. Dlatego od nowego roku szkolnego szkoła ma nie tylko uczyć korzystania z technologii, ale również uczyć, jak nie dać się jej oszukać.
W ramach reformy programowej „Kompas Jutra” do nowej podstawy programowej szkoły podstawowej wprowadzony zostanie moduł medialny. Nie będzie to jednak kolejny przedmiot wpisany do planu lekcji.
Treści związane z edukacją medialną zostaną rozłożone na kilka przedmiotów. Będą realizowane m.in. na języku polskim, informatyce, geografii, edukacji obywatelskiej oraz zajęciach praktyczno-technicznych.
Fake news, manipulacja i AI. Zadania edukacji medialnej
Zakres edukacji medialnej jest znacznie szerszy niż nauka obsługi komputera czy bezpiecznego korzystania z Internetu. Uczeń ma nauczyć się przede wszystkim oceniać informacje, które do niego docierają.
W praktyce chodzi m.in. o:
- wyszukiwanie i selekcjonowanie informacji,
- ocenianie wiarygodności źródeł,
- odróżnianie faktów od opinii,
- rozpoznawanie manipulacji i dezinformacji,
- weryfikowanie przekazów,
- odpowiedzialne tworzenie własnych treści cyfrowych,
- bezpieczną komunikację w środowisku cyfrowym,
- świadome korzystanie z narzędzi sztucznej inteligencji,
- rozumienie wpływu mediów na zachowania, poglądy i decyzje ludzi.
To oznacza zmianę podejścia. Dziecko nie ma być już wyłącznie odbiorcą treści znalezionych w sieci. Ma stopniowo stawać się świadomym użytkownikiem i twórcą przekazów medialnych.
„Czy to na pewno prawda?” – wątpliwości ma rozwiać edukacja medialna
Jednym z najważniejszych elementów edukacji medialnej będzie nauczenie uczniów zatrzymywania się przed bezrefleksyjnym przekazaniem dalej znalezionej informacji. Kluczowe będzie zweryfikowanie:
- czy wiadomość pochodzi z wiarygodnego źródła?
- kto ją stworzył?
- czy inne źródła podają tę samą informację?
- czy autor przedstawia fakt, czy własną opinię?
- czy materiał nie został zmanipulowany?
To właśnie takie pytania mają pomagać uczniom odnaleźć się w świecie, w którym szybkość przekazywania informacji często wygrywa z jej sprawdzeniem. Ministerstwo Edukacji wskazuje, że jednym z celów modułu jest budowanie odporności uczniów na dezinformację oraz rozwijanie krytycznego myślenia.
Sztuczna inteligencja też trafi pod lupę edukacji medialnej
Nowa edukacja medialna nie może pomijać sztucznej inteligencji. Uczniowie będą uczyć się świadomego korzystania z narzędzi AI. Chodzi nie tylko o samo wykorzystywanie ich do wyszukiwania informacji czy tworzenia treści, ale również o rozumienie zagrożeń związanych z cyfrowymi przekazami.
To szczególnie ważne w sytuacji, gdy coraz trudniej na pierwszy rzut oka rozpoznać, czy zdjęcie, nagranie, tekst albo wypowiedź zostały stworzone przez człowieka, czy wygenerowane przy pomocy AI. Szkoła ma więc przygotować ucznia nie tylko do korzystania z nowych technologii, ale również do krytycznej oceny tego, co za ich pomocą powstaje.
Edukacja medialna nie będzie osobnym przedmiotem
To jedna z najważniejszych informacji dla szkół i nauczycieli. Edukacja medialna nie będzie nowym przedmiotem i nie oznacza dodatkowych godzin w planie lekcji. Moduł medialny ma łączyć wiedzę i umiejętności zdobywane na różnych zajęciach. Treści będą pojawiać się m.in. podczas języka polskiego, informatyki, geografii, edukacji obywatelskiej oraz zajęć praktyczno-technicznych. Oznacza to, że odpowiedzialność za realizację tych treści będzie rozłożona na nauczycieli różnych przedmiotów.
Co to oznacza dla nauczycieli?
Nie wystarczy więc nauczyć ucznia, jak znaleźć informację w wyszukiwarce. Nauczyciel będzie musiał także pokazać mu, jak ocenić jej jakość, sprawdzić źródło i rozpoznać próbę manipulacji. Edukacja medialna ma być przy tym możliwie praktyczna. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wskazuje również na potrzebę przybliżania uczniom tego, jak powstają informacje i jak pracują dziennikarze, reporterzy czy redakcje.
Prawie pięć godzin przed ekranem. Szkoła ma odpowiedzieć na cyfrową rzeczywistość
Wprowadzenie modułu medialnego MEN wiąże z codziennością współczesnych dzieci i młodzieży. Minister edukacji Barbara Nowacka wskazała, że uczniowie spędzają przed telefonami niemal pięć godzin dziennie, a ich dorastanie w dużej mierze odbywa się w otoczeniu ekranów. Od 1 września w szkołach podstawowych zacznie obowiązywać również ustawowy zakaz korzystania z telefonów, co jest kolejnym elementem szerszych zmian dotyczących funkcjonowania dzieci w cyfrowym świecie.
Samo ograniczenie dostępu do telefonu nie rozwiązuje jednak problemu. Dziecko nadal będzie korzystać z Internetu poza szkołą. Nadal będzie oglądać filmy, korzystać z mediów społecznościowych, otrzymywać wiadomości i stykać się z treściami generowanymi przez sztuczną inteligencję. Dlatego – obok ograniczeń – potrzebna jest umiejętność świadomego korzystania z informacji.
Uczeń ma przejść drogę od odbiorcy do twórcy
MEN zakłada, że edukacja medialna będzie rozwijać się wraz z uczniem. Celem jest stopniowe przejście od roli osoby, która jedynie odbiera informacje, do świadomego uczestnika i twórcy przekazów medialnych.
Uczeń kończący szkołę podstawową powinien więc potrafić nie tylko znaleźć potrzebną informację, ale również ocenić jej wiarygodność, rozpoznać manipulację, zweryfikować przekaz i odpowiedzialnie stworzyć własny komunikat – z uwzględnieniem jego celu i odbiorcy. To duża zmiana w sposobie myślenia o edukacji cyfrowej.
Nie chodzi już tylko o pytanie: „Czy dziecko potrafi korzystać z Internetu?” Znacznie ważniejsze staje się pytanie: „Czy dziecko potrafi rozpoznać, kiedy Internet próbuje je wprowadzić w błąd?”
Do nowej podstawy programowej szkoły podstawowej wchodzi moduł medialny. Edukacja medialna nie będzie odrębnym przedmiotem ani dodatkowymi zajęciami. Treści zostaną uwzględnione m.in. na języku polskim, informatyce, geografii, edukacji obywatelskiej oraz zajęciach praktyczno-technicznych. Uczniowie będą się uczyć m.in. weryfikowania informacji, oceny wiarygodności źródeł, rozpoznawania manipulacji i dezinformacji, bezpiecznego korzystania z technologii oraz świadomego wykorzystywania AI. Nowa podstawa programowa będzie wdrażana od 1 września 2026 r., począwszy od klas I i IV szkoły podstawowej, a następnie w kolejnych klasach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu