MEN będzie musiało zapewnić uczniom siódmych klas książki bez opłat. Albo dostaną te z gimnazjum, albo resort wyda 100 mln zł na nowe.
Według planów Ministerstwa Edukacji Narodowej uczniowie, którzy kończą w przyszłym roku szóstą klasę, nie pójdą do gimnazjum. Czeka ich siódma klasa szkoły powszechnej – tak zapowiedziała minister edukacji podczas czerwcowej prezentacji reformy. Od tej pory eksperci oświatowi i nauczyciele prześcigają się w przewidywaniu konsekwencji tego kroku. Tym razem na stronach branżowego „Głosu Nauczycielskiego” pojawiła się sugestia, że jeden rocznik uczniów może w jej wyniku stracić dostęp do darmowych podręczników – to sztandarowy projekt edukacyjny Platformy Obywatelskiej. Do 2017 r. w każdej klasie szkoły podstawowej i gimnazjum podręczniki do kształcenia ogólnego miało finansować państwo. W zamyśle na nowości budżet wykładałby pieniądze co trzy lata – uczniowie dziedziczą po sobie książki.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.