Nauczyciel z umową terminową traci prawo do części urlopu. A nie powinien

urlop
<p>Nie chodzi o pieniądze</p>ShutterStock
22 września 2021

Karta nauczyciela reguluje dość szczegółowo podstawy nawiązania stosunku pracy z nauczycielem, dopuszczając – oprócz mianowania i umów na czas nieokreślony – także możliwość zawierania umów terminowych. Są one zawierane w dwóch sytuacjach: gdy osoba rozpoczynająca pracę w zawodzie musi odbyć staż wymagany do uzyskania awansu na stopień nauczyciela kontraktowego oraz gdy zachodzi konieczność zmiany organizacji nauczania lub zastępstwa nieobecnego pedagoga.

O ile jednak w tym pierwszym przypadku ustawodawca jasno określa okres, na jaki zawarta ma być umowa, przesądzając, że chodzi o rok szkolny, o tyle w tym drugim trudno poszukiwać przepisu, który wyraźnie determinowałby ten element umowy o pracę. W tej sytuacji rodzi się pytanie o zakres swobody kształtowania tego zapisu wolą stron, a w konsekwencji – czy właściwa jest dość powszechna praktyka zawierania przez szkoły umów terminowych z nauczycielami na okres prowadzenia zajęć, skoro w następstwie takiego działania nauczyciel pozbawiany jest znacznej części urlopu.

Sztywny termin rodzi problem

Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.