Państwowa oświata to jeden z najskuteczniejszych nośników ideologii. Obojętnie, kto sprawuje władzę

Minister edukacji Anna Zalewska, PAP/Roman Jocher
Minister edukacji Anna Zalewska, PAP/Roman Jocher PAP / Roman Jocher
4 września 2016

Ostatni „Newsweek” alarmuje, że PiS chce, by szkoły tworzyły „nowych ludzi”. Jego publicyści nie zauważyli, że oświata od zawsze jest narzędziem ideologii.

Eksperci od szkolnictwa mówią, że chodzi o bardzo przemyślany plan. Mianowicie wyhodowanie nowego pokolenia Polaka, takiego, który będzie bez zastrzeżeń wierzył w pisowską wersję historii i stanie się bezwolnym wyznawcą tych idei, a w przyszłości także wyborcą PiS” – ostrzega w nagraniu na stronie internetowej „Newsweeka” Renata Kim. Myśl rozwija na łamach tygodnika. W tekście opublikowanym w poniedziałkowym wydaniu można przeczytać między innymi, że w reformie oświaty chodzi wyłącznie o to, by „położyć łapę na szkole”, a rząd „chce wyhodować nowego homo PiS. Na zmianach w oświacie nie zostawia suchej nitki Artur Sierawski, jeden z inicjatorów koalicji „NIE dla chaosu w szkole”. „Od najmłodszych lat [uczeń] będzie wychowywany w micie wielkiej Polski, którą trzeba podnieść z kolan, mimo że w ostatnich latach tak się wzbogaciła i wypiękniała. Tak się kształtuje przyszłego wyborcę” – mówi tygodnikowi.

Pozostało 94% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.