Resort edukacji narodowej i kurator mazowiecki nie chcą dopuścić, by w pracach komisji konkursowych na dyrektorów placówek oświatowych uczestniczyli obserwatorzy. Tłumaczą swoje stanowisko ochroną danych osobowych kandydatów.
O nowej koncepcji przebiegu komisji konkursowej przekonała się ostatnio wójt gminy Repki (Mazowieckie). – W ubiegłym tygodniu jako obserwator chciałam wziąć udział w konkursie na dyrektora szkoły, w którym wystartował wyłącznie dotychczasowy szef placówki. Przedstawiciel kuratorium stwierdził jednak, że nie ma takiej możliwości. Przy czym miał problemy ze wskazaniem podstawy prawnej. Ostatecznie zasłonił się ochroną danych osobowych kandydata. Tego typu tłumaczenie w tym przypadku było o tyle absurdalne, że dotyczyło ochrony danych osoby, którą zatrudniam – mówi Krystyna Mikołajczuk-Bohowicz. – Ostatecznie ustąpiłam, bo nie chciałam, aby konkurs został unieważniony – dodaje.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.