Nauczyciel – trochę chory i trochę uczy. System nie jest przygotowany na pedagogów na kwarantannie

Dlatego, jak przekonuje Krzysztof Baszczyński, wiceprezes ZNP, przy tak dużej liczbie zachorowań, z jaką mamy obecnie do czynienia, dyrektor powinien sam decydować o kształceniu zdalnym lub mieszanym.
Szkoła online lekcjaShutterStock
28 września 2020

Dyrektorzy szkół wolą zorganizować zastępstwo za nauczyciela, który przebywa na kwarantannie, niż występować o zgodę na to, by pracował zdalnie. Długotrwałe procedury utrudniają im organizację pracy.

OD 1 WRZEŚNIA PENSJE NAUCZYCIELI WZROSŁY O 6 PROC.
OD 1 WRZEŚNIA PENSJE NAUCZYCIELI WZROSŁY O 6 PROC.

Powrót do stacjonarnej nauki spowodował, że zakażenia koronawirusem wśród nauczycieli i uczniów zdarzają się coraz częściej. Choć decydenci się z tym liczyli, okazuje się, że system nie jest w pełni przygotowany, by radzić sobie z takimi przypadkami. Dyrektorzy muszą sami decydować, co zrobić, gdy np. nauczyciel pracuje w kilku placówkach, a w jednej z nich występuje wirus albo jak się zachować, gdy zachoruje współmałżonek, a pracownik nie może się doczekać na test albo decyzję sanepidu. Związkowcy od początku roku szkolnego bezskutecznie apelują do resortu edukacji narodowej o uregulowanie tych kwestii. MEN jednak ogranicza się do wydawania stanowisk, które – jak sam podkreśla – stanowią jedynie wykładnię prawa. W efekcie tylko sąd może rozstrzygnąć tego typu wątpliwości.

Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.