Autopromocja

Spóźnialscy rodzice pięciolatków skazani na prywatne przedszkola lub sąd

Joanna Berdzik
Joanna Berdzik wiceminister edukacji narodowejDGP / Marek Matusiak
26 czerwca 2013

Opiekunowie, którzy spóźnili się z zapisaniem podopiecznych do samorządowego przedszkola lub szkolnej zerówki, teraz są odsyłani z kwitkiem. Nawet jeśli dziecko teoretycznie ma zagwarantowane miejsce w nich i powinno być obowiązkowo objęte opieką.

Opiekunowie pięciolatków muszą mieć zagwarantowane miejsce w samorządowym przedszkolu. Taki wymóg obowiązuje od prawie czterech lat. Gminy muszą więc przede wszystkim zapewnić tym dzieciom opiekę w placówce. Do tego trzeba uwzględnić sześciolatki, które nie zostały zapisane do szkoły. Okazuje się, że w praktyce rozwiązania te nie zawsze funkcjonują.

„Jestem mamą pięciolatka z pierwszej połowy 2008 r. Za rok będzie musiał uczęszczać do pierwszej klasy. Dlatego po wakacjach powinien pójść do zerówki obowiązkowo. W związku z natłokiem spraw przegapiłam termin składania wniosków do przedszkola publicznego, do którego dziecko ma 5 minut drogi” – pisze do redakcji czytelniczka DGP.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.