Krajowa Rada Prokuratury w zaniku. Instytucja stała się tworem fasadowym

prawo5
Tak szeroki zakres władzy w rękach wąskiej elity wywoływał głosy dezaprobaty po stronie prokuratorskiej opozycji, a także wśród szeregowych śledczych.ShutterStock
13 lutego 2019

Najważniejsza instytucja samorządu prokuratorskiego, która w teorii ma bronić niezależności śledczych, stała się tworem czysto fasadowym.

Gdy pod koniec 2015 r. Zbigniew Ziobro i jego ekipa zabierali się do rewolucji w prokuraturze, wysokie miejsce na liście ich priorytetów zajmowało obalenie Krajowej Rady Prokuratury (KRP) w jej dotychczasowym wydaniu. 25-osobowa KRP, podobnie jak jej sędziowski odpowiednik, była amalgamatem czynnych polityków i śledczych z najwyższych szczebli, którzy w praktyce mieli kluczowy wpływ na dobór kadr i przetasowania w hierarchiach służbowych. To właśnie rada przedstawiała prezydentowi swojego kandydata na prokuratora generalnego, wydawała zgody na odwołanie szefów jednostek i decydowała o tym, którzy adepci staną przed perspektywą uzyskania pierwszej nominacji.

Pozostało 87% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.