Instruktor nauki jazdy jest współprowadzącym samochód łącznie z kursantem. To dlatego, że decyduje o sposobie jazdy, jej parametrach, manewrach, czy o prędkości, z jaką należy się poruszać – orzekł Sąd Okręgowy w Lublinie.
Kandydat na kierowcę, który uczestniczy w jeździe szkoleniowej, jest współprowadzącym pojazd w sposób zależny. Możliwość jazdy kursanta samochodem po drodze warunkuje bowiem obecność instruktora bądź egzaminatora. Nie można więc przypisać mu winy za spowodowanie wypadku drogowego – uznał Sąd Okręgowy w Lublinie.
Swoim wyrokiem zakończył on postępowanie w opisanej po raz pierwszy przez „DGP” sprawie przeciwko Mirosławie D. Została ona oskarżona o spowodowanie śmierci dwóch osób w trakcie lekcji na kursie prawa jazdy. Pod koniec listopada 2007 r. podczas jazdy szkoleniowej zjechała na przeciwległy pas jezdni, powodując czołowe zderzenie z innym samochodem osobowym. W ocenie prokuratora za brakiem winy kursantki nie przemawiał nawet fakt, że auto nie było przygotowane do złych warunków pogodowych (miało letnie opony, a padał śnieg) i jechały w nim dodatkowe osoby. 7 grudnia 2009 r. Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim poparł oskarżenie i skazał kursantkę na karę półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata oraz grzywnę. Instruktor został skazany m.in. na 2,5 roku kary pozbawienia wolności.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.