Rozszerza się nielegalny handel lokalami TBS-ów

Wiceminister infrastruktury Piotr Styczeń uważa, że za problem handlu mieszkaniami odpowiadają same TBS-y
Wiceminister infrastruktury Piotr Styczeń uważa, że za problem handlu mieszkaniami odpowiadają same TBS-y Fot. Wojciech GórskiDGP
5 stycznia 2009

Najemcy zarabiają na handlu mieszkaniami w TBS-ach, mimo że jest on zakazany. Zdaniem rzecznika praw obywatelskich pozwalają na to nieprecyzyjne przepisy o formach popierania budownictwa. Ministerstwo Infrastruktury twierdzi, że wszystkiemu winne są TBS-y, które zawierają wadliwe umowy z partycypantami.

Proceder handlu mieszkaniami w TBS-ach odbywa się według schematu, w którym osoba, która zawarła z towarzystwem umowę w sprawie partycypacji w kosztach budowy lokalu mieszkalnego, rezygnuje z oczekiwania na zawarcie umowy najmu bądź wypowiada umowę najmu i odstępuje swoje miejsce osobie trzeciej. TBS zawiera z nią nową umowę najmu. Za odstąpienie lokalu osoba trzecia uiszcza na rzecz poprzedniego najemcy określoną między stronami kwotę. Nierzadko są to kwoty rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych, zdarza się również, że przekraczają 100 tysięcy złotych - mówi Stanisław Trociuk, zastępca rzecznika praw obywatelskich.

Pozostało 86% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.