Sędziowie mogą opóźnić scenariusz szybkiego mianowania nowego I prezesa tego najważniejszego w Polsce sądu.
Scenariusz rządu jest prosty. Jak najszybciej przyjąć nowe prawo i uzupełnić skład Sądu Najwyższego, a potem wybrać I prezesa. Senat ma w tym tygodniu przyjąć ustawę o ustroju sądów powszechnych, która zawiera zapisy pozwalające przyspieszyć nabór do SN. Chodzi o przepis zmniejszający do dwóch trzecich ustawową liczbę sędziów, którzy mają wskazać I prezesa. Oraz o regulacje, które utrudniają blokowanie uchwał opiniujących kandydatów Krajowej Rady Sądownictwa (KRS). Wobec tych ostatnich zapisów senaccy legislatorzy zgłosili wątpliwości konstytucyjne. Ich zdaniem powodują one „Iluzoryczność prawa do zaskarżenia uchwały” i groźbę, że prezydent może powołać sędziego na podstawie uchwały KRS, która potem zostanie uchylona.
– Rozumiem autorów ustawy. To pomysły, jakie powstały w związku z zamiarem Iustitii zablokowania naboru do Sądu Najwyższego – broni tych przepisów wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak. Senacka komisja praw człowieka, praworządności i petycji rekomendowała Senatowi przyjęcie tych zmian bez poprawek. I to najbardziej prawdopodobny scenariusz. Potem ustawa trafi do prezydenta. – Dostrzegam w niej dobre rozwiązania prawne. Jeśli część środowiska sędziowskiego zachowuje się w sposób, jakby prawo ich nie obowiązywało, to można przypomnieć ostatnią wypowiedź prezydenta, że prawo obowiązuje wszystkich – mówi Paweł Mucha, wiceszef kancelarii Andrzeja Dudy. Co pokazuje, że jeśli Senat przyjmie ustawę bez poprawek, to prezydent zapewne szybko ją podpisze.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.