Autopromocja

Profesjonalna pilna pomoc dla niepełnosprawnych psychicznie

Sąd
Na potrzebę zapewnienia dostępu do obrońcy od pierwszego przesłuchania wielokrotnie zwracał uwagę Europejski Trybunał Praw Człowieka. Rodzimi politycy póki co pozostają głusi na te wskazania. ShutterStock
10 kwietnia 2018

Każdy podejrzewany musi mieć prawo do obrońcy od samego początku postępowania karnego. Zwłaszcza jeśli jest osobą z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną. Wskazuje tak rzecznik praw obywatelskich, który po raz kolejny zwrócił się do ministra sprawiedliwości z wnioskiem o podjęcie stosownych prac legislacyjnych.

Adam Bodnar w swym wystąpieniu przypomina o sprawie Tomasza Komendy.

„Przyznał się do winy tylko raz – podczas przesłuchania na policji. Nigdy więcej nie powtórzył tych słów. Tłumaczył potem, że przyznał się, bo został dotkliwie pobity. Gdyby miał od początku adwokata, nie mogłoby do tego dojść” – uzasadnia RPO.

Polskie przepisy formalnie zapewniają dostęp do adwokata, lecz często w praktyce jest on iluzoryczny. Dlaczego? Tłumaczył to na naszych łamach kilka dni temu adwokat Marcin Wolny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Przykładowo nawet gdy zatrzymany prosi o skontaktowanie go z obrońcą, często słyszy odpowiedź policjantów, że musi podać numer telefonu. Bo żaden przepis nie zobowiązuje funkcjonariusza do pomocy. Śledczy często w ogóle nie informują o możliwości skorzystania ze wsparcia obrońcy, a niekiedy wręcz do tego zniechęcają. Zdarzają się przypadki wmawiania osobom niepełnosprawnym, że to one popełniły czyn zabroniony. Niektórzy naprawdę zaczynają w to wierzyć.

Na potrzebę zapewnienia dostępu do obrońcy od pierwszego przesłuchania wielokrotnie zwracał uwagę Europejski Trybunał Praw Człowieka. Rodzimi politycy póki co pozostają głusi na te wskazania.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.