Jeśli pełnomocnik powoda bez usprawiedliwienia nie stawi się na posiedzenie, to sąd umorzy sprawę i obciąży kosztami jego klienta.
To tylko jeden z przykładów rozwiązań zaproponowanych w projekcie reformy procedury cywilnej, który wzbudza sprzeciw prawników. Choć całe środowisko nie ma wątpliwości, że gruntowne zmiany są potrzebne, to jednocześnie podkreśla, że niektóre pomysły Ministerstwa Sprawiedliwości są chybione.
Przepis zakładający umorzenie postępowania przez sąd w przypadku nieobecności powoda na posiedzeniu przygotowawczym oraz rozstrzygnięcie o kosztach jak przy cofnięciu pozwu (projektowany art. 2055 par. 4) eksperci określają jako zupełnie nieprzystający do praktyki. – To kuriozalne rozwiązanie. Przecież każdemu czasem zdarzają się problemy z dojazdem czy nieprzewidziane sytuacje życiowe, które uniemożliwiają udział w posiedzeniu. Nie bez przyczyny dziś można zażądać, aby sprawa toczyła się pod nieobecność powoda. Umorzenie sprawy i obciążenie kosztami za niestawienie się na posiedzeniu to zbyt daleko idąca konsekwencja – uważa Anna Kseń, adwokat ze Szczecina.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.