Autopromocja

Polska administracja zarażona antywirusem Kaspersky. "Rosjanie ewidentnie chcą odbić rynek"

Biuro Kaspersky Lab
W praktyce polscy zamawiający nie dysponują w tym momencie argumentami, które uzasadniałyby odrzucanie ofert Kaspersky’ego. Sama firma przekonuje, że nie ma do tego żadnych podstaw.ShutterStock
22 listopada 2017

Kaspersky nie tylko nie jest wycofywany z urzędów, ale skutecznie walczy o rynek.

Służby kolejnego państwa podejrzewają, że oprogramowanie firmy mogło wspierać rosyjski wywiad. Tym razem chodzi o klientów brytyjskiego banku Barclays, który w pakiecie z usługami dodawał subskrypcję na program. Za jego pośrednictwem Rosjanie mogli wykraść dane 2 mln klientów instytucji.

Choć oskarżeń pod adresem Kasperskiego przybywa, to polska administracja nie podjęła żadnych konkretnych decyzji w sprawie korzystania z oprogramowania. Co więcej, kolejne instytucje ogłaszają przetargi, które kończą się zakupem rosyjskiego antywirusa. 12 października TVP zakończyła postępowanie na 5120 licencji programu wartych łącznie 181 tys. zł. Nierozstrzygnięty pozostaje przetarg Centralnego Ośrodka Informatyki. Po otwarciu ofert 25 października okazało się, że najtańszą przedstawił Kaspersky. Za licencję na 4 lata chce 245 tys. zł. Następna w kolejności firma żąda 20 tys. więcej i tylko za 1,5 roku.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.