Wielka Izba Europejskiego Trybunału Praw Człowieka uznała, że rząd węgierski naruszył konwencję, pozbawiając urzędu prezesa węgierskiego Sądu Najwyższego. W przeciwieństwie do wyroku izbowego w tej sprawie z 2014 r. rozstrzygnięcie nie było jednogłośne. Jedno z dwóch zdań odrębnych zgłosił polski sędzia Krzysztof Wojtyczek
- Wielka Izba ETPC potwierdziła tym wyrokiem dotychczasową linię orzeczniczą ETPC. Wynika z niej jednoznacznie, że sprawy dotyczące mianowania i usuwania sędziów z urzędu mają charakter cywilny i trybunał w Strasburgu jest uprawniony, aby skontrolować, czy w takich przypadkach prawo do sądu nie zostało naruszone - komentuje prof. Ireneusz Kamiński z Instytutu Nauk Prawnych Państwowej Akademii Nauk. Jego zdaniem wyrok Wielkiej Izby będzie może mieć duże znaczenie prawne dla trzech polskich sędziów wybranych w ubiegłym roku do Trybunału Konstytucyjnego, lecz niezaprzysiężonych przez prezydenta.
Nie zdziwił go też fakt, że rozstrzygnięcie nie było jednogłośne. - Można się było tego spodziewać, sądząc po tym, że pisanie wyroku zajęło sędziom więcej czasu niż zwykle. Poza tym sprawa Baki jest bardzo gorąca politycznie i prawnie, dlatego dwa zdania odrębne nie są niczym zaskakującym - dodaje prof. Kamiński.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.