Policja i inne służby będą mogły praktycznie poza kontrolą nadzorować naszą aktywność w internecie. Takie prawo da im jeden z przepisów nowelizacji ustawy hazardowej.
Przy okazji walki z e-hazardem rząd chce, by wszystkie służby bez decyzji sądu mogły zażądać od operatora internetowego dostępu do naszych danych. Bez problemu dowiedzą się także, z jakich usług korzystamy drogą elektroniczną. I będą mogły występować o tę wiedzę niezależnie od tego, czy prowadzą przeciwko nam postępowanie, czy nie. W projekcie zapisano bowiem, że może to być działanie w celu zapobiegania przestępstw.
W praktyce policjant będzie mógł się spytać dostawcę internetu, z jakich stron internetowych w ciągu ostatnich 24 godzin korzystał autor tego artykułu, bo zdaniem funkcjonariusza mógł wizytować internetowe kasyno lub np. stronę o charakterze pornograficznym. Przy okazji otrzyma adres internetowy, numer PESEL, a nawet listę transakcji autora na popularnym portalu aukcyjnym.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.